AMD Chrobry - Azoty Puławy
 

W niedzielę grali w Gdańsku, a już na środę muszą być gotowi, aby zmierzyć się z Azotami Puławy. Głogowianie wrócili do domu w poniedziałkowy poranek, ale już o 17.00 wszyscy stawili się na popołudniowym treningu. Nie trenowali tylko Achruk i Misiaczyk, który odczuwa jeszcze uraz właśnie z niedzielnego spotkania. Występ Krzyśka stoi więc pod sporym znakiem zapytania.
Po wygranej w Gdańsku nastroje w zespole są bardzo dobre i bojowe, choć oczywiście nikt nie lekceważy środowego przeciwnika. Azoty, które były czarnym koniem poprzedniego sezonu, od począteku rozgrywek spisują się fatalnie. Aż 6 przegranych spotkań, 1 zwycięstwo i 1 remis -- z pewnością nie takiego obrotu sprawy spodziewali się kibice w Puławach, jak i sami zawodnicy. Z funci trenera zrezygnował Kamielin, a nowym szkoleniowcem puławian został Piotr Dropek. Teraz Azoty będą mocno szukały punktów w każdym spotkaniu i do Głogowa przyjadą z pewnością z takim nastawieniem. Chrobry miał półtora tygodnia czasu - przed meczem w Gdańsku - na wyleczenie kontuzji i szlifowanie elementów gry, które tego wymagały. W niedzielę głogowianie zagrali bardzo dobrze w defensywie i w środę będzie ona z pewnością kluczem do wygranej.
Więcej w rozmowie z II-trenerem Wojciechem Łuczykiem >>


Zdjęcia z poniedziałkowego treningu / foto A. Starczewski >>


 







































 
     
     
         
 
info o klubie
historia klubu