Mecz na styku
 

AMD Chrobry - Zagłębie Lubin 25:27 (15:15)
AMD Chrobry
Zapora, Musiał, Pitoń - Palusz 1, Żak 3, Świtała 6, Kuta, Łucak 2, Szymyślik 2, Misiaczyk, Achruk 2, Stodtko 5, Żmurko 4, Wita
Zagłebie
Kozłowski i Kieliba po 7

To nie było z pewnością porywające spotkanie. Emocji nie brakowało, jednak na meczach z Zagłębiem bywało ich dużo więcej. W niedzielę AMD Chrobry uległ Zagłębiu Lubin 25:27, ale to wcale nie przekreśla szans głogowian na 7-miejsce. Rewanż już w najbliższy piętek w Lubinie, o godz. 20.00.
Nie ma się co oszukiwać, że gra o 7-miejsce, to właściwiei gra o pietruszkę. Mecz nie był więc porywający, poza tym w hali im. Ryszarda Matuszaka nie było, jak to bywa podczas spotkań z rywalem zza miedzy, kompletu publiczności.
Spotkanie przez całe 60 minut było wyrównane i żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźnego i wysokiego prowadzenia. Pierwsze trafienie zaliczyli goście, ale było to dopiero w 2-minucie spotkania. Minutę później trafił Szymyślik i mieliśmy po 1. Bramki nie padały zbyt często, ponieważ w obu ekipach zdecydowanie lepiej funkcjonowała defensywa, aniżeli gra w ataku. Dobrze też między słupkami spisywali się Malcher w bramce Zagłębia i Zapora w Chrobrym. Wynik był niewiadomą niemal do ostatnich sekund. Przy stanie 25:26 głogowianie mogli doprowadzić do remisu i wtedy z pewnością, takim wynikiem zakończyłoby sę spotkanie. Rzut Stodtki obronił jednak Świrkula, z kontrataku trafił Piotr Adamczak i było już po meczu. Mimo wszystko to, która z drużyn cieszyć będzie się z 7-miejsca jest sprawą otwartą. Dwubramkowa przewaga nie daje lubinianom pewności, a głogowian stać z pewnością na wygraną w Lubinie i wywalczenie tytułu najlepszej drużyny Dolnego Śląska.





 



































 
     
     
         
 
info o klubie
historia klubu